O Mnie
34
page-template,page-template-full_width,page-template-full_width-php,page,page-id-34,bridge-core-1.0.6,ajax_fade,page_not_loaded,,qode_grid_1300,qode-theme-ver-18.2,qode-theme-bridge,disabled_footer_bottom,wpb-js-composer js-comp-ver-6.0.5,vc_responsive
 

O Mnie

Staram się być najlepszym w tym co robię. Kiedy miałem 14 lat, zacząłem czytać książki R. Kiyosakiego, otworzyłem dzięki mamie konto w banku i zacząłem sprzedawać na Allegro. Oprócz tego udało mi się zrobić też kilka innych projektów w małym miasteczku,  w którym mieszkałem. Największym sukcesem była lokalna gazetka z reklamami, którą drukowałem na domowej drukarce i kolportowałem do wszystkich domów.

W wieku 16 lat, wyprowadziłem się z domu, aby rozpocząć edukację w technikum informatycznym w Krakowie, a w tym samym czasie zacząłem swoją pierwszą pracę w hurtowni z fajkami wodnymi równolegle z pracą w restauracji jako pomocnik. Naukę jednak przerwałem po 3 latach, lecz bezcenne szkolne znajomości utrzymuję do dziś. Chciałem realizować inne cele, a pierwszym z nich była pierwsza kawalerka na podnajem. Wynająłem stary gabinet dentystyczny w kamienicy blisko centrum, wyremontowałem, wyposażyłem i postanowiłem spróbować swoich sił w prowadzeniu najmu krótkoterminowego dla turystów. Dawało mi to niestabilny lecz też niemały dochód, ale też zajmowało wiele czasu, wobec tego znalazłem pierwszego stałego najemcę. Kawalerka ta wynajmowana jest przeze mnie (już z wspólnikiem) do dziś. Zresztą z tym samym wspólnikiem mamy na podnajem już kilkanaście lokali.


Już wtedy powstała marka i firma OLLIMPORT jako jednoosobowa działalność gospodarcza, a jej celem nie było wynajmowanie nieruchomości, a głównie import zza granicy Chin, co nie było wtedy jeszcze tak popularne i tym też się zajmowałem. Importowałem i sprzedawałem zegarki, smartfony z rozsuwanymi klawiaturami QWERTY (mając przyjemność stałego kontaktu z urzędem celnym), akcesoria do elektronarzędzi, akcesoria do samochodów, powerbanki, bieliznę i biżuterię damską.


Po niecałych 2 latach zbliżała się nieinteresująca mnie perspektywa płacenia już pełnej składki ZUS, więc z przyjacielem z technikum otworzyliśmy OLLIMPORT jako spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością. Zaopatrzyliśmy się w drukarkę fiskalną i zaczęliśmy sprzedawać zabawki dla dzieci, akcesoria do telefonów komórkowych i odzież. Otworzyliśmy też sklep stacjonarny, który udało się utrzymać zaledwie przez niecałe 2 miesiące. Oprócz tego zmontowaliśmy maszynę do robienia waty cukrowej, z którą obsługiwaliśmy eventy podając wytworzoną słodką przekąskę. Zmontowaliśmy też z kupionych w Chinach części drukarkę 3D, na której mieliśmy tworzyć do sprzedaży nowe produkty, lecz jej duża awaryjność na to nie pozwoliła.


Po małej przerwie zaczęliśmy współpracę z operatorem sieci teletechnicznych w zakresie modernizacji i budowy sieci HFC, gdzie oprócz wiedzy technicznej i informatycznej, poszerzaliśmy wiedzę budowlaną, która była potrzebna do montaży skrzyń wewnętrznych i zewnętrznych, wymiany ram w studzienkach kanalizacyjnych, prowadzenia kabli w bruzdach na klatkach schodowych itp.


Niespełna rok później, zaczęliśmy próbować swoich sił w kompleksowych remontach i wykończeniach, a pierwszym obiektem, był mały lokal, który wynajęliśmy w nowej hucie za grosze. Na szlifowaniu swoich umiejętności i wyszpachlowanych przez nas ścian spędzaliśmy wiele dni i nocy, aż osiągnęliśmy prawie idealny efekt.


Po pewnym czasie, wspólnik zdecydował się robić coś innego, a ja szukałem kogoś na jego zastępstwo. Współpracowałem z 2 Ukraińcami, którzy mieli już doświadczenie w remontach dużo większe ode mnie i odnawialiśmy już inwestycje jedna po drugiej. Powstała też druga firma: OLL-BUD Spółka z Ograniczoną Odpowiedzialnością. (nazwa OLLBUD była już zajęta i nie udało się skontaktować z właścicielem aby ją odkupić). Po ponad roku, rozstaliśmy się z jednym z tych współpracowników, a z drugim działamy po dziś dzień, bez przerwy doskonaląc nasze umiejętności.