Opanuj całe słownictwo języka obcego w 15 minut dziennie
264
post-template-default,single,single-post,postid-264,single-format-standard,bridge-core-1.0.6,ajax_fade,page_not_loaded,,qode_grid_1300,qode-theme-ver-18.2,qode-theme-bridge,disabled_footer_bottom,wpb-js-composer js-comp-ver-6.0.5,vc_responsive
 

Opanuj całe słownictwo języka obcego w 15 minut dziennie

Opanuj całe słownictwo języka obcego w 15 minut dziennie

… lub cokolwiek innego chcesz zapamiętać bardzo dobrze i w masowej ilości.

Tak jak teraz siedzisz (albo leżysz jak ja) spróbuj sobie przypomnieć wzór na funkcję liniową z matematyki. Albo datę bitwy pod Cedynią. Nie pamiętasz co? No tak… to przecież było tak dawno. A spróbuj sobie przypomnieć adres pod jakim mieszkasz…nie masz z tym problemu prawda? (brzmi idiotycznie wiem).

I niby nic w tym dziwnego, ale dziwne jest to, że swój adres pierwszy raz usłyszałeś i zapamiętałeś dużo wcześniej niż poznałeś wzór na funkcję liniową i datę bitwy pod Cedynią. Więc dlaczego adres świetnie pamiętasz a wzoru i daty nie?

… „bo adresu cały czas używam a tamtych rzeczy nie – wielkie odkrycie Bartek” możesz powiedzieć. I masz racje, właśnie taka jest tego przyczyna.

Czyli jeżeli to ujmę w inne słowa, to wychodzi na to, że pamiętamy świetnie rzeczy które musimy sobie przypominać często, a zapominamy te których nie używamy. Więc czemu do cholery nikt nam tego w szkole nie powiedział!!?? Czemu nie tylko nam tego nie powiedzieli ale też nie uczyli wg tego systemu ? (Pominę dzisiaj ten temat)

To się nazywa zasada powtórek

Dzisiaj chcę Ci pokazać jak możesz użyć bajecznie prostej a jednak wciąż tak mało znanej cechy naszego umysłu, żeby poświęcając 15 minut dziennie nauczyć się tylu słów, iloma na codzień włada osoba z ojczystym językiem.

Oto statystyki

Zasobu słownictwa języka przeciętnej osoby (zerżnąłem je z jakiegoś forum) :

  • 400-500 – Możesz coś zrozumieć i wolno mówić.
  • 800-1000 i 300 wyrażeń – Możesz nieźle mówić i czytać gazety z pomocą słownika
  • 1500-2000 i więcej niż 300 wyrażeń – Tyle potrzebujesz na codzienne konwersacje i wdawanie się w poważne dyskusje. Rozumiesz jak coś jest mówione normalnym tempem.
  • 3000-4000 – Wystarczy na płynne czytanie gazety i czasopism
  • 8000 – Więcej nie będziesz potrzebował.
  • 10.000-20.000 Aktywne słownictwo w ojczystym języku Europejczyka.
  • 50.000-100.000 Pasywne słownictwo (słowa które rozumiesz ale nie używasz) w ojczystym języku Europejczyka

Czy mógłbyś

Zapamiętać każdego dnia 20 nowych słówek, co by Ci zajęło może 15 minut? Oczywiście że tak – a w takim razie:

  • Po miesiącu znałbyś wystarczającą ilość słówek żeby: Coś zrozumieć i wolno mówić
  • Po 3ch miesiącach: Bezproblemowo prowadzić codzienne konwersacje.
  • Po 6ciu miesiącach: Płynnie czytać gazety.
  • Po roku: Więcej już byś nie potrzebował.

I to wszystko dzięki marnym 15 minutom dziennie!

A jeżeli zdecydujesz się zapamiętywać 30 dziennie ? Wooof!

Piszę o tym wszystkim, bo sam to zrobiłem z moim językiem angielskim. 15 minut dziennie. I wiem że same słówka w obcym języku to nie wszystko, ale to bardzo ważna podstawa – bez niej ani rusz.

I wiesz czemu Ty nie znasz dzisiaj 10.000 słówek przynajmniej jednego obcego języka?

Bo Nigdy Nie Ruszyłeś Tyłka

Ale ja się Tobie nie dziwie, bo ja też bym nie ruszył… gdybym nie znał banalnego systemu do nauki o którym Ci dzisiaj powiem.

„Okej Bartek, gadaj gdzie jest sekret”

Sekret tkwi w powtórkach. Na ogół wszyscy uczą się języka tak jak uczyliśmy się w szkole – jak mają jakieś nowe słówko, sprawdzają w słowniku, zapamiętają… i być może pamiętają je na drugi dzień, ale już za tydzień nie pamiętają. I taka historia powtarza się z każdym nowym słówkiem – zapamiętujesz, a za tydzień już nie pamiętasz.

I potem okazuje się że znowu coś czytasz i wiesz że kiedyś wcześniej nie pamiętałeś tego słówka, że sprawdzałeś je w słowniku… i teraz znów musisz to zrobić, bo je zapomniałeś. Nie dość że poświęcałeś czas na sprawdzanie za pierwszym razem, potem na zapamiętywanie, to teraz nie pamiętasz i znowu musisz sprawdzać… a potem znowu zapomnisz i znowu historia się powtórzy.

I tak mamy nie tylko ze słówkami z obcego języka, ale ze wszystkim na co dzień co wymaga zapamiętania.

Dlatego trzeba zorganizować sobie HARMONOGRAM POWTÓREK.

Oto Złoty System

…którego ja sam używałem – dzięki temu dzisiaj znam ponad 15000 angielskich słówek (a już od długiego czasu się nie uczę nowych, bo w literaturze którą czytam po prostu nowe rzadko się pojawiają).

Oto jak zrobić to co ja zrobiłem.

  1. Po prostu każdego dnia weź 20 nowych słówek, zapisz na kartce, przetłumacz i zapamiętaj. Ja osobiście czytam na co dzień tylko po angielsku, więc nie miałem problemu z dostępem do nowych słówek których nie rozumiałem, lecz jeżeli Ty nie czytasz na co dzień w obcym języku, to wystarczy że weźmiesz słownik i będziesz leciał po kolei (szybko się całego nauczysz, uwierz mi).
  2. Następnego dnia zrób powtórkę – spróbuj sobie przypomnieć te 20 słówek z dnia poprzedniego. Jeżeli jakiegoś nie pamiętasz, to podglądnij odpowiedź. Potem odznacz te które od razu sobie przypomniałeś i przeleć następną serię tych które musiałeś podglądnąć. Cały czas odznaczaj te które sobie przypominasz i wracaj do tych których nie mogłeś sobie przypomnieć aż odznaczysz wszystkie.
  3. Następnego dnia będziesz miał już 40 słówek do powtórki + 20 nowych do dopisania
  4. I tak dalej i tak dalej każdego dnia.

Wszystko to zajmie Ci 15 minut dziennie i po 3 miesiącach będziesz miał zasób słownictwa do swobodnej rozmowy. Ile języków mógłbyś tak podszkolić w rok? Dużo.

Problemy

Okej, nikt nie powiedział że ta metoda jest idealna.

  1. Zapisując tak wszystko na kartkach po kilku tygodniach może się okazać że Twój pokój będzie niczym punkt skupu makulatury, a żeby zrobić powtórkę 2000 słów będziesz potrzebował w tym wypadku 5ciu godzin. Nawet zapisywanie na komputerze nie wiele pomoże.
  2. Taka nauka nie będzie w 100% efektywna, ponieważ harmonogram powtórek polega na tym, że im lepiej pamiętasz dane słówko, tym rzadziej musisz sobie je przypominać. Czyli w rzeczywistości znając 2000 słówek, nie musisz ich wszystkich sobie przypominać codziennie – są one rozłożone w czasie i wtedy powtórka każdego dnia nie zajmie dłużej niż 15 minut.

Zapisując wszystko na kartkach nie dasz rady ich rozłożyć tak, żeby nie marnować czasu na powtarzanie słówek które dobrze pamiętasz i które nie wymagają powtórki.

Dlatego taka „ręczna” nauka jest możliwa, lecz w dłuższym czasie nie przejdzie (szczególnie dla takich leniwców jak ja czy Ty).

Lecz I Na To Jest Sposób!

Natomiast świat jest tak piękny, że są ludzie którzy zrobili coś, co:

  • Pozwoli Ci zapomnieć o jakichkolwiek kartkach papieru żebyś się nie męczył na pisanie i nie marnował miejsca w pokoju
  • Będzie samo Ci serwowało słówka w odpowiednich odstępach czasu do Twojego stopnia ich zapamiętania, żebyś nie marnował czasu na nieefektywną powtórkę.
  • Pozwoli robić powtórkę w mniej niż 15 minut dziennie – żebyś miał więcej czasu na inne, przyjemne rzeczy.
  • Pozwoli Ci zapamiętać cokolwiek chcesz w masowej ilości (nie tylko słówka z obcego języka)
  • I JEST ZA DARMO! (dlatego też ja tego kiedyś zacząłem używać)

Oto co to za perpetum mobile…

… które możesz zacząć używać w ciągu następnych 5 minut, korzystając z tego maksymalnie i nie płacąc złamanego grosza:

Full Recall

http://fullrecall.com/

Jest to mały program komputerowy (autorstwa chyba nawet Polaka), w którym wpisujesz sobie nowe słówka i ich tłumaczenia (albo cokolwiek innego co chcesz zapamiętać) i ten program przypomina Ci codziennie o słówkach z których musisz zrobić powtórkę.

Przy powtórce słówka zaznaczasz, jak dobrze pamiętałeś odpowiedź i program na podstawie swojego algorytmu oblicza kiedy następny raz ma Ci zaserwować powtórkę danego słowa – im lepiej pamiętałeś odpowiedź, tym później program poprosi Cię o powtórkę.

I to jest piękne – jedyne co musisz robić to wpisać codziennie nowe słówka (albo nawet nie codziennie jak jesteś leniem, tylko kiedy jakieś nowe będziesz chciał zapamiętać) i już.

Każdego dnia sobie go uruchamiasz, klikasz „Nauka” i masz wszystko w tyłku – program Ci serwuje co musisz sobie przypomnieć w danym dniu żeby świetnie to zapamiętać.

Oddaję swoje życie za ten program. Jest on darmowy – dopiero jeżeli chcesz mieć w bazie danych chyba ponad 500 słów to musisz wykupić pełną wersję. Ja do dzisiaj jadę na darmowej wersji tyle, że mam kilka baz danych słówek z mniejszą ilością niż 500 – więc za darmo z dużą bazą słówek też się da.

A nie kupiłem pełnej wersji tylko dlatego, że jak pisałem już dawno nie używałem tego programu bo rzadko zdarza się że poznaję jakieś nowe słówka – a jak go kiedyś używałem do nauki to nie miałem kasy na pełną wersję.

W każdym razie teraz idę zapłacić autorowi za ten program – w ramach uhonorowania jego pracy.

STRONA DOMOWA PROGRAMU JEST TYLKO PO ANGIELSKU, ALE SAM PROGRAM MA POLSKI JĘZYK.

Tutaj jest strona domowa http://fullrecall.com/

Są tam wersje na różne systemy operacyjne. Ja używam na MacOS

Życzę dobrych efektów!

PS ( Tylko trzeba ruszyć tyłek i zacząć go używać)

No Comments

Post A Comment