Cierpliwość – obosieczny miecz
12
post-template-default,single,single-post,postid-12,single-format-standard,bridge-core-1.0.6,ajax_fade,page_not_loaded,,qode-title-hidden,qode_grid_1300,qode-theme-ver-18.2,qode-theme-bridge,disabled_footer_bottom,wpb-js-composer js-comp-ver-6.0.5,vc_responsive
a

Cierpliwość – obosieczny miecz

Panuje przekonanie, że cierpliwość jest zaletą człowieka. Inwestorzy dzięki cierpliwości robią bardziej trafione inwestycje. Klienci czekają, aż cena produktu spadnie, żeby kupić taniej. Niestety to tylko jedna strona medalu tej cechy.

Z drugiej strony cierpliwość służy jako wymówka, żeby nic nie robić. Mam kilku kolegów, którzy mają popisane różne pomysły na biznes od ponad roku, ale czekają, aż będą mogli wziąć dotacje, sytuacja na rynku się poprawi, kupią lepszy sprzęt i wiele innych powodów, dla których zaczekanie z realizacją tych pomysłów miałoby być korzystniejsze. Pokazując mi te pomysły, krytykowali mnie, że ja spontanicznie otworzyłem spółkę, bez większego czyli dłuższego planowania i narażam się przez to na porażkę. Minęło już sporo czasu, moja spółka przynosi mi zyski, a Ci „cierpliwi” koledzy nadal tkwią w miejscu pracując na etatach. Myślę, że taka spontaniczność często chroni mnie przed takim lenistwem usprawiedliwionym cierpliwością, bo kiedy już zacznę coś robić, jest to zwykle bilet w jedną stronę, a tempo, jakie narzucone jest takim działaniem, wymusza podejmowanie tych najważniejszych czynności, natomiast mając więcej czasu, znajdujemy i wymyślamy dużo zbędnych elementów do zrobienia przed ostatecznym działaniem. Widać więc, że z cierpliwością można przedobrzyć, ani też popaść w drugą skrajność, gdzie będziemy przypominać ryzykującego hazardzistę.

No Comments

Post A Comment